Heart Made Up On You

Heart Made Up On You

poniedziałek, 30 marca 2015

Rozdział 2

Oczami Courtney
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
...będzie miał dla mnie jakąś niespodziankę .Sama nie wiem co to może być ,ale wiem jedno,że bardzo mi się on podoba.O...nie chyba mi się spodobał.muszę o tym porozmawiać z Alex .
*rozmowa telefoniczna*
-Hej Alex.
-Hej.
-Myślę ,że cię nie obudziłam?
-Nie,nie spoko,a czemu do mnie dzwonisz.
-A..tak mogłabyś do mnie jutro przyjść?
-Jasne.
-Ok,dzięki to pa.
-Pa.
*koniec rozmowy telefonicznej*
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dzień później ,oczami Ross'a
Właśnie zjadłem śniadanie które przygotował Rocky .Jak zwykle zrobił pyszne naleśniki.Rydel nadal zajmuje łazienkę,a Ellington ciągle goni Riker'a .Bo ten ukradł jego porcję naleśników . Postanowiłem,że zadzwonię do Courtney.Nie czekałem długo ,aż odbierze telefon.
-Tak Ross.
-Pomyślałem sobie ,że mogłabyś nie wiedzieć gdzie mieszkam a więc masz mój adres ...
-No tak tak wczoraj byłam zmęczona,że zapomniałam się oto zapytać .Czekaj tylko znajdę coś do pisania...no dobra mów.
-Range View Ave 13.
-Dobra ,a o której przyjść?
-W tedy kiedy ci pasuje Courtney.
-W takim razie przyjdę o 15.30 ,oczywiście jeżeli w tedy będziesz w domu.
-To do zobaczenia.
-Pa.
*koniec rozmowy*
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Pół godziny później,oczami Alex
Właśnie dochodzę do domu Courtney.Jestem bardzo ciekawa co ona chciała ,że wczoraj w nocy do mnie dzwonił.Po jej głosie można było poznać,że jest bardzo szczęśliwa .No i jestem.
*odgłos dzwonka do drzwi*Drrr...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ 
 W domu Courtney
-Cześć,napijesz się czegoś?
-Chętnie .
-To siadaj.
-No,a więc mów co spowodowało,że jesteś taka szczęśliwa.
-No...od czego by tu zacząć.A więc tak,wczoraj poznałam takiego chłopaka...czekaj już ci to mówiłam.Wieczorem zadzwonił do mnie i zaprosił mnie do swojego domu.
-O jej chyba mu się spodobałaś.Na kiedy?
-Dzisiaj,o 15.30.
-Aaa...wydaje mi się,że o czymś zapomniałaś.
-O czym?
-Co na siebie włożysz.
-O nie! Zapomniałam o tym.I co ja teraz zrobię,mam u niego być za godzinę.A ja wiesz sama,szykuję się dość długo.
-Choć pomogę ci.
Pomogłam jej się przygotować.I wyruszyłam do domu.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Przed drzwiami do domu Rossa,oczami Courtney
No i jestem Alex jak zawsze jako dobra przyjaciółka,mi pomogła.  
 *odgłos dzwonka do drzwi*Drrr...
Po chwili drzwi się otworzyły .Stała w nich jakaś dziewczyna .
-Hej...czekaj.Roooss!
Do drzwi przybiegł blondyn.Z pięknym białym uśmiechem.
 -Wejdź Courtney.
Willa była ogromna i piękna (widoczny na dole). Szczerze wszystko w niej mi się podobało.Myślałam,że śnię...

 ............................................................................................................................
O kej , jest rozdział drugi.Jeżeli chcecie się dowiedzieć co było dalej to piszcie komy.Wiem,że to dopiero drugi rozdział więc może nie być jeszcze ciekawy.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz